Bait-zone - we create, you catch > artykuły > Pellet na 100 sposobów

Pellet na 100 sposobów

Data publikacji: 27 kwietnia 2012, autor:

Pellet to jedna z zanęt partykularnych jakie stosuje wielu z Nas. Jest to sprasowana pod dużym ciśnieniem karma, często poddana procesowi ekstruzji w czasie produkcji by poprawić strawność pokarmu i ułatwić rybom jego przyswajanie. W skład pelletu wchodzą bardzo różne składniki w zależności od rodzaju są to różne produkty pochodzenia roślinnego, zwierzęcego a także oleje, witaminy i minerały. Najczęściej w skład pelletu wchodzi soja, kukurydza (odpowiednio przetworzone), wszelkiego rodzaju mączki rybne, suszona krew, witaminy oraz minerały. Dzięki sprasowaniu uzyskujemy twardy granulat w formie walców o średnicach od 1mm do nawet 30 mm który w takiej właśnie postaci jest najbardziej popularną formą zanęty. Wystarczy kupić paczkę pelletu, otworzyć opakowanie i mamy gotowy pokarm do nęcenia dostępny w kilkunastu smakach i kolorach.

Na rynku mamy mnóstwo rodzajów pelletu i w zasadzie ich mnogość i różnorakość może powodować poczucie zagubienia wśród karpiarzy i to nie tylko tych początkujących. Trzeba przyznać, że zbyt duży wybór czasem może przeszkadzać bardziej niż pomagać, a nasza fantazja i chęć posiadania kilku rodzajów pelletu może być zabójcza dla portfela. Na co się więc zdecydować i jak ograniczyć ilość posiadanych opakowań skoro do niemal każdego rodzaju kulki jaka jest na rynku jest również pellet o identycznym zapachu?!

Paleta możliwości pelletu
Twarda sprasowana zanęta ma bardzo wiele zastosowań i możliwości. Niestety wiele osób ogranicza modyfikację pelletu jednie do dopalenia go dipem, boosterem lub też olejm rybnym bądź konopnym. Są to najprostsze sposoby dopalenia pelletu, a co najważniejsze również skuteczne. W większości sytuacjach ww. metody będą skuteczne i tak dopalony pellet będzie atrakcyjnym wabikiem dla ryb. Ale można iść o krok dalej i dostosować się -przy odrobinie inwencji twórczej- do niemal każdej sytuacji nad wodą, a co ważniejsze możemy dostosować pellet zarówno pod względem smaku i zapachu do rodzaju kulek na jaki zamierzamy łowić. W zależności od sytuacji stosuję kilka metod modyfikacji pelletu aby był jeszcze bardziej skuteczny, a jego praca maksymalnie intensywna.

Pellet w posypce
Pierwszym sposobem jest zintensyfikowanie pracy pelletu poprzez posypanie go atrakcyjnymi dla ryb mączkami, ekstraktami, naturalnym pokarmem w postaci proszku. Wystarczy „zmoczyć” pellet odrobiną gorącej wody by jego powierzchnia „przyjęła” do siebie odrobinę proszkowej dobroci którą uwielbiają karpie. Osobiście wole do nawilżenia pelletu zastosować amino dip, glug lub tez płynne amino o smaku dobranym do kulek jakimi nęcę. Dzięki temu uzyskuję w łowisku efekt chmury zapachowej z mnóstwem cząsteczek pokarmu który pochodzi z posypki jaką potraktowałem pellet. Dodatkowo smak wybranego dipu lub glugu kierunkuje ryby na poszukiwanie kulek o odpowiednim zapachu. Często w takiej taktyce pellet zwłaszcza ten mniejszy pada łupem drobnych rybek, ale gruby halibut i kulki zostają dla karpi. Metoda ta jest skuteczna szczególnie gdy łowimy z marszu i zależy nam na dywanie pracującej zanęty na dnie. Dodatkowo małe rybki aktywnie zbierające drobinki z dna cały czas będą mieszały wodę powodując straszne zamieszanie
smakowo-zapachowe w wodzie. Początek sezonu, późnojesienne zasiadki i łowienie z marszu to odpowiednie sytuacje do stosowania tego właśnie rodzaju mieszanki.

Pellet w posypce

Pellet w posypce

Pellet z posypką „góra-dół”
Gdy zależy nam na ściągnięciu do dna ryb poruszających się w górnych partiach wody musimy mieć pracującą zanętę od dna aż do powierzchni. Aby uzyskać efekt smużenia i unoszenia się cząstek pokarmu od dna aż do powierzchni musimy zastosować odpowiedniego rodzaju posypkę do pelletu która będzie posiadać właściwości pływające. Najlepsze do tego celu będą mielone krewetki, dafnie, kiełże, mączka krewetkowa lub mączka z kryla. Ponownie musimy nawilżyć pellet i zasypać go ww. dodatkami. Dzięki temu po wrzuceniu tak dopalonego pelletu do wody cząsteczki użytych dodatków zaczną się wypłukiwać i wędrować w stronę powierzchni wody, gdy już nasiąkną i staną się cięższe zaczną opadać na dno. Dzięki takiej metodzie uzyskamy dywan zanęty na dnie która „dymi”. Jest to bardzo dobry sposób na tworzenie ścieżek zanętowych gdy chcemy zwabić ryby w łowisko lub gdy w czasie zawodów chcemy stworzyć barierę pokarmową która „odetnie” naszych sąsiadów od ryb i brań! Trochę sceptycznie zawsze podchodziłem do tematu tworzenia ścieżek zanętowych które zatrzymują ryby w łowisku zwłaszcza w czasie zawodów i pozwalają odciąć sąsiednie drużyny od brań ale… przekonałem się pewnego razu na własnej skórze że to diabelnie skuteczny sposób! Usypałem kiedyś w czasie zawodów ok. 30 m ścieżkę zanęty bo sąsiedzi bardzo blisko mieli swój marker i okazało się ze złowili tylko dwie ryby, a Nam udało się zdobyć drugie miejsce! Intensywna praca zanęty pozwala na użycie jej w mniejszej ilości, dzięki czemu nie przekarmiamy ryb i zwiększamy naszą szansę na branie. Skuteczny patent latem gdy ryby się wygrzewają pod powierzchnią i w czasie szybkiego łowienia gdy chcemy zwrócić uwagę ryb na zanęcone przez Nas miejsce. Dobry sposób również gdy stosujemy zestaw typu Zig-Rig.

Pellet z posypką typu „góra- dół”

Pellet z posypką typu „góra- dół”

Pellet w paście
Osobiście to mój ulubiony sposób dopalenia pelletu. Mieszankę pelletów w różnych średnicach polewam amino dipem, lub wybranym glugiem i daję zanęcie ok 30 min by wchłonęła wszystkie płyny. Następnie zwilżony pellet zasypuję mieszanką wybranych mączek i ekstraktów (LT 94, pre-digest, enzym fish, proteinkonzentrat, squid mehl, GLM ekstrakt) intensywnie mieszając wszystko by na pellecie wytworzyła się gruba warstwa maczek. Następnie daję zanęcie znów ok 15 min. by wszystko się połączyło. W miedzy czasie sonduję łowisko lub rozkładam sprzęt. Gdy już przychodzi pora na nęcenie wcześniej spreparowaną mieszankę delikatnie zraszam gorącą wodą i znów posypuję wszystko wybraną mieszanką mączek i ekstraktów. Wszystko należy intensywnie mieszać i potrząsać by mączki mocno oblepiły pellet. Jeśli chcemy możemy lekko przed podaniem zanęty jeszcze wszystko polać wybranym amino dipem czy glugiem. Dzięki takim zabiegom na pellecie tworzy się warstwa jakby pasty! Wspomniana warstwa w wodzie delikatnie i bardzo powoli wypłukuje się i obsypuje wokół pelletu. Jeśli to wszystko szeroko podamy w łowisko uzyskamy dywan drobinek pokarmu z większymi kąskami w formie Halibut Pellet lub tez po prostu kulek. Taka gęsta ciężka pasta pracuje powoli i nawet żerowanie drobnicy nie powoduje tworzenie się dużej chmury w wodzie. Nie jestem zwolennikiem tworzenia totalnego zamieszania w wodzie i wabienia drobnicy by zwrócić uwagę karpi na wybrane miejsce, wolę wybrać dobre miejsce i podać grubą zanętę która będzie pracowała tylko przy dnie zmuszając karpie do zbierania tego co im serwuję. Pastę którą tworzę zawsze staram się dostosować do tego co jest w kulce, a więc gdy chce ostrożne ryby ukierunkować na moje wybrane kulki, stosuję do posypywania pelletu oprócz maczek i ekstraktów miks z którego wykonane są kulki. Jest to najszybszy i moim zdaniem jeden z lepszych sposobów do przyzwyczajenia karpi do danego rodzaju, smaku kulek. Powszechnie wiadomo, że karpie szybciej akceptują pellet niż kulki, więc w odpowiedni sposób trzeba dostosować jego smak i zapach do Naszych kulek które pewnie dopiero na końcu znikną z łowiska. W czasie łowienia możemy również stworzyć pastę z produktów jakie wykorzystaliśmy do stworzenia otoczki pelletu i oblepiając kulkę taką pasta która będzie identyczna jak to co znajduje się na pellecie którym nęcimy w bardzo istotny sposób zwiększamy swoją szansę na branie, sprawiając że nasza kulka wygląda jak jeden z większych pelletów oblepionych smakowitą otoczką z różnych przepysznych mączek i ekstraktów. Taktyka opisana powyżej sprawia olbrzymią trudność karpiom w odróżnieniu zanęty od przynęty co przekłada się bezpośrednio na barnia. Wspomniany sposób jest bardzo dobry do „otwarcia” łowiska pod weekendową zasiadkę lub na nowej wodzie gdy chcemy ukierunkować karpie na dany rodzaj/smak kulek jakimi będziemy nęcić.

 

Pellet oblepiony pastą

Pellet oblepiony pastą

Lekki pellet – idealny na muliste łowiska
Muł w łowisku to konieczność dostosowania naszej taktyki, zestawów jak i zanęty do rodzaju podłoża na jakim przyjdzie nam łowić. Dłuższe przypony, ciężarek na bocznym mocowaniu lub chod rig załatwi nam temat zestawów ale co z zanęta która powinna delikatnie osiąść na miękkim dnie? W takich sytuacjach właśnie lekki pellet delikatnie osiądzie na każdym rodzaju dna i będzie dostępny dla ryb penetrujących łowisko.

Łowisko z miękkim dnem

Łowisko z miękkim dnem

Intensywna woń dna stawia przed nami wiele wyzwań ale najważniejszym jest przebicie się przez zapach obecny w wodzie. Tak jak wspominałem na początku użycie dipu lub boostera pozwoli nam na wprowadzenie atrakcyjnego zapachu w łowisko odróżniającego się od zapachu gnijących resztek organicznych zalegające dno, który może zwabić karpie w łowisko. Jednak w takich miejscach z własnym zapaszkiem stosuję „zupę pelletową” – co to takiego? Jest to mieszanka różnego rodzaju pelletów o różnych średnicach – staram się jednak by bazą były granulaty o średnicy mniejszej niż 10 mm, pokruszonych kulek (połówki kulek lub pokruszone kulki mają większą powierzchnię więc nie zapadną się w muł jak całe kulki) oraz ziaren roślin oleistych i wywaru uzyskanego z ich gotowania. Dodatkowo do ww. mieszanki dodaję wybrany dip lub płynny pokarm by przepływające karpie czuły w nozdrzach obecne na dnie „pyszności”.

Zupa pelletowa

Zupa pelletowa

Mieszankę podaję raczej punktowo, gdy karpie odnajdą podaną przez Nas „zupkę” ryjąc w dnie i zbierając kolejne drobinki pokarmu, rozniosą wszystko na dużej powierzchni, a potwierdzeniem ich działania będzie zmętnienie wody w łowisku i masa bąbli na powierzchni. Wspomniany sposób jest również skuteczny na łowiskach porośniętych gęsta roślinnością gdy musimy przebić się przez woń wszędobylskiej zieleniny która również posiada intensywny zapach.
Innym skutecznym sposobem zabezpieczenia zanęty przed nasiąkaniem brzydkim zapachem mułu jest po prostu użyciu oleju lub oleistej zanęty z dużą zawartością tłuszczu. Zadipowanie olejem pelletu, kulek, ziaren, skutecznie zabezpieczy je na jakiś czas przed absorbowaniem zapachu muła lub woni dna. Dzięki temu zabiegowi jesteśmy w stanie wydłużyć pracę naszej zanęty, a dodatkowo unoszące się olej będzie wabił przepływające ryby. Wskazówka dla osób robiących kulki które będę używane na mulistym dnie. Dodatek oleju w większej dozie do ciasta, mielonego słonecznika, orzeszków ziemnych skutecznie ograniczy absorbowanie obcych zapachów z dna do kulek dzięki czemu Nasze kulki będą odróżniały się od nieprzyjemnej woni dna na którym je podamy.

Pellet zadipowany w oleju

Pellet zadipowany w oleju

Pellet w PVA – klasyka karpiowa
Materiały PVA zrewolucjonizowały łowienie i stały się powodem wielu sukcesów karpiowych. Jednak nieodzownym elementem rozpuszczalnych materiałów jest odpowiedni rodzaj zanęty w nich podanych który skutecznie sprowokuje rybę do pobrania zaserwowanej porcji pokarmu. Idealnym rodzajem zanęty okazał się być pellet. Intensywna woń, mnogość smaków i zapachów, rozpuszczalność, drobna struktura oraz możliwość absorbowania różnych płynnych dodatków sprawiły, że pellet jak żaden inny rodzaj zanęty jest najskuteczniejszy w woreczku czy siateczce PVA. Mały woreczek PVA wypełniony pelletem, a nad nim niewielka pływająca kulka to kombinacja odpowiednia do podania na twarde dno, miękkie, na dno pokryte roślinami bardzo uniwersalny zestaw!

Pellet w PVA – klasyka karpiowania

Pellet w PVA – klasyka karpiowania

Co sprawia, że taka mała porcja pokarmu jest tak skuteczna. Uważam, że właśnie ta niewielka porcja pokarmu jaką podajemy w PVA jest najbardziej zbliżona do sytuacji jakie karpie napotykają w swoim naturalnym środowisku, tzn. płynąć napotykają na pokarm w niewielkiej ilości co instynktownie prowokuje je do spróbowania kąsków odnalezionych na dnie. Niewielka porcja pokarmu pozwala zassać niemal całą zawartość woreczka na raz rybie, a co za tym idzie kulka lub inna przynęta umieszczona w woreczku trafia prosto do pyska karpia i ryba jest nasza! Bajecznie proste, niewiarygodnie skuteczne!

Pellet w PVA – idealny do punktowego nęcenia

Pellet w PVA – idealny do punktowego nęcenia

Punktowe nęcenie pelletem jest skuteczne niemal o każdej porze roku, zarówno gdy łowimy z marszu lub gdy po długim okresie nęcenia łowiska kulkami chcemy szybko sprowokować branie karpia. Idealny zestaw na każdy rodzaj dna jak i łowiska.

Karp oszukany woreczkiem PVA z kuleczką w środku

Karp oszukany woreczkiem PVA z kuleczką w środku

Czym skorupka nasiąknie za młodu…
Są łowiska gdzie stosowanie pelletu – szczególnie granulatów na bazie mączek rybnych- jest nieodzownym składnikiem sukcesu. Dlaczego tak się dzieje? Na większości łowiskach wpuszczane są ryby hodowlane, które w stawach karmione są granulatami na bazie mączek rybnych. Kilka lat spędzonych w hodowli gdzie głównym źródłem pożywienia jest właśnie granulat rybny „odbija piętno” na rybach przenoszonych później do dzikich zbiorników, łowisk, które nie znają naturalnego pokarmu bo bazowały na karmie jakie otrzymywały w czasie hodowli. Przykładem takiego łowiska gdzie jest mnóstwo ryb które przez dłuższy czas swojego życia bazowały na granulatach rybnych jest łowisko Gosławice. Wyprawa nad tą wodę bez solidnego zapasu pelletu opartego na mączce rybnej może się zakończyć powrotem o kiju, pomimo, iż w wodzie jest masa karpi, a łowisko nie jest trudne technicznie, choć ma swoje chimery (niestety słyszałem o przypadkach powrotu z tej wody bez brania, sam byłem świadkiem zasiadki gdzie sąsiedzi próbowali wszystkiego i również nie mieli efektów).

Gruby Krill Pellet oraz Halibut Pellet – zanęta ale również i doskonała przynęta

Gruby Krill Pellet oraz Halibut Pellet – zanęta ale również i doskonała przynęta

Wartościowy pellet oparty na mączce rybnej zawsze będzie atrakcyjnym kąskiem dla ryb, które czasem traktują ten rodzaj zanęty jako pokarm niemal naturalny. Dlatego mieszanie granulatów rybnych z kulkami jest bardzo skuteczna metodą. Dodatkowo mamy możliwość również łowienia na granulaty. Dziurka w środku pelletów zwłaszcza o średnicy 16mm – 21 mm sprawia nam możliwość założenia ich na włos przy minimalnym wysiłku jaki należy włożyć w przewiercenie pelletu który nie posiada takiego otworu. Wiele razy przekonałem się o ile bardziej bywa skuteczniejszy pellet na włosie, zwłaszcza w ciągu dnia, niż nawet nie jedna dobra kulka. W Polsce łowienie przy użyciu pelletu na włosie może nie należy do najpopularniejszych metod ale jest to doskonały sposób na sprawdzenie tego co się dzieje w łowisku zwłaszcza gdy widzimy obecność i aktywność ryb oraz spławy przy markerach a Nasze sygnalizatory milczą jak zaklęte. Zmiana przynęty i granulat na włosie zastopowany ziarenkiem kukurydzy może okazać się w takich chwilach strzałem w dziesiątkę!

Jedynym minusem pelletów rybnych jest to, iż kochają je również inne białe ryby.Gdy leszcze wejdą nam w łowisko zanęcone rybnym granulatem nie odpłyną dopóki nie znajdą i nie pochłoną ostatnią cząstkę pokarmu na dnie. Osobiście staram się uniemożliwić leszczom (choć to bardzo trudne i czasem wręcz niemożliwe) pobieranie granulatów jakie podaję. Skupiam się w swych działaniach głównie na tym by pellet był niemożliwy do pobrania do pyska przez leszcze, a więc musi być w odpowiednio dużej średnicy 21 mm -30 mm. Ale sama wielkość nie uchroni granulowanej zanęty przed leszczami, bo granulat z czasem się rozpuszcza i zmniejsza swoją średnice rozpuszczając się, rozmywając się w wodzie, a tym samym znów jest podatny na ataki drobnicy. Dlatego min. na dobę przed nęceniem mieszankę grubego Halibut pellet oraz Krill Pellet zalewam sowicie olejem kukurydzianym. Olej ewidentnie wydłuża czas rozpuszczania się pelletu w wodzie ale również wpływa na sposób jego pracy. Nasiąknięty olejem pellet zamiast się obsypywać bardziej pęcznieje na dnie zwiększając jeszcze swoją objętość, stając się praktycznie kąskiem wyłącznie dla ryb o dużych pyskach czyli karpi, amurów które nawet z 35 mm kąskiem poradzą sobie bez problemu.

Karp który pamiętał o pokarmie z dziecinnych lat

Karp który pamiętał o pokarmie z dziecinnych lat

Z drugiej strony nie stosując oleju pozwolimy pelletowi pracować optymalnie zgodnie z deklarowanym ich czasem rozpuszczania co jest kluczowe gdy woda jest zimna. Możemy nawet przyspieszyć nieco pracę pelletu w zimnej wodzie parząc go delikatnie niewielką ilością gorącej  wody otrzymanej po gotowaniu konopi lub po prostu zwykłym wrzątkiem. Gorąca woda delikatnie wypłucze naturalnie osadzający się olej na powierzchni pelletu i sprawi, że znajdując się już w łowisku woda szybciej będzie penetrowała powierzchnię granulatu wpływając na jego szybszą pracę. Stosując te proste sposoby możemy dostosować się do sytuacji jaką zastaniemy nad wodą nie pozbawiając się możliwości użycia pelletu odpowiednio pracującego w łowisku wedle naszych potrzeb.

Pellet sparzony „sokiem” z gotowanych ziaren

Pellet sparzony „sokiem” z gotowanych ziaren

Wiosenne kombinacje z pelletem w roli głównej 
W moim odczuciu wiosna to zarówno najlepszy okres do połowu karpi jak i czas gdy bardzo trudno wybrać odpowiednią zanętę by regularnie mieć brania. Zimna woda i szybkie zmiany pogody wpływają na intensywność żerowania ryb jak i pobierania pokarmu jaki im serwujemy. Dlatego w tym szczególnym okresie staram się by moja zanęta przede wszystkim wabiła karpie i utrzymywała je jak najdłużej w nęconym miejscu nie pozwalając im się przy tym zbytnio najeść. Jedynym konkretnym kąskiem w łowisku jest przynęta którą chce by karpie pobierały w pierwszej kolejności. Wiosna to również czas gdy w wodzie budzi się po zimowym letargu życie i zaczyna pojawiać się naturalny pokarm w postaci ochotki, racicznicy, małże wychodzą z miękkiego dna w którym były zakopany na czas zimy. Mając to na uwadze staram się stosować zanętę zbliżoną do naturalnego pokarmu jaki występuje w wodzie. Taki właśnie typ przynęt/zanęt na początku sezonu jest najbardziej skuteczny i najczęściej przeze mnie stosowany (czasem owocowy pływaczek o smaku ananasa bywa bezkonkurencyjny, ale to już inna historia).

Zestaw na wiosenne karpie

Zestaw na wiosenne karpie

Wiosną również chcę by moja zanęta była równomiernie podana w łowisku na niedużej powierzchni- dwa metry kwadratowe maksymalnie, by przypominała skupisko naturalnego pokarmu. Równomierne podanie zanęty sypkiej która bywa skuteczna na początku sezonu jest trudne (wszak musimy uformować kule zanętowe by umieścić je w łowisku na dnie) dlatego stawiam na pellet o smaku/zapachu ochotki lub GLM’a. Drobny granulat rozsiewam równo na dnie imitując skupisko ochotki lub też racicznicy na żwirowym dnie. Bardzo często udaje mi się nabrać karpie które sądzą, iż trafiły właśnie na skupisko naturalnego pokarmu. Taki efekt „złudzenia” w połączeniu z poczuciem głodu (całą zimę ryby miały post) sprawia, iż karpie stają się mniej ostrożne zasysając kolejne drobinki pokarmu jakie znalazły „bez zastanowienia”. Mała kuleczka o podobnym zapachu jak zanęta lub magot clip z zestawem białych robaków i mamy branie za braniem.

Wczesnowiosenny karpik

Wczesnowiosenny karpik

Pellet to typ zanęty ale również i przynęty która posiada ogromny wachlarz możliwości i jest bardzo wygodna w użyciu. Dzięki różnym rodzajom dostępnym na rynku możemy dopasować się do każdej sytuacji i każdego łowiska nad którym staniemy z wędkami. Pamiętajmy, iż warto się zastanowić nad  taktyką jaką zastosujemy i możliwą modyfikacją pelletu jaką możemy wykonać zanim powędruje w łowisko. Odrobina wysiłku zawsze jest warta zachodu… bo jak mówi stare karpiowe powiedzenie – „im więcej wysiłku włożymy w przygotowania, tym większa satysfakcja i większy karp pojawi się na drugim końcu naszego zestawu.