Wiosenne spotkanie

Data publikacji: 19 maja 2013, autor:

Nareszcie wiosna…! Po długich miesiącach zimy i tygodniach obserwacji batalii wiosny z dziadkiem mrozem, nareszcie przyszło ciepło i pora na pierwsze zasiadki. Długa majówka i zawody na Naszym ulubionym zbiorniku zmusiły Nas wraz z kompanem do zaplanowania zasiadki w okresie przed pierwszym najazdem wędkarzy świętujących długi weekend nad wodą.  Olbrzymia presja i tłumy ludzi nad wodą jakoś nigdy nie wprawiały nas w zachwyt więc jedyny rozsądny termin został przez nas ustalony i wędki w drugiej połowie kwietnia powędrowały do wody.

Nareszcie wiosna

Nareszcie wiosna

Z racji tego że mój kompan przybył nad wodę kilka dni wcześniej miałem bieżący przegląd sytuacji i parę razy na dobę dostawałem sms’a  typu – „temperatura powietrza 21 st, temperatura wody 14,5 st”. Jeszcze dwa dni i też ruszam bo już się gotuję przez te smsy kompana. Szybkie pakowanie, jeszcze tylko zakupy  i można kierować się na łowisko.  Szybkie rozkładanie sprzętu i nadszedł wreszcie czas delektowania się karpiowymi napojami i pięknym otoczeniem, nareszcie nad wodą!!

dsc01416

Podstawa skutecznego łowienia – sondowanie!

Nie ma ważniejszej sprawy w łowieniu karpi niż wysondowanie łowiska i wiedza na temat tego co znajduje się na dnie, jak jest ukształtowane, co na nim zalega i którędy przebiegają trasy wędrówek karpia jak i jego żerowiska. Na każdym łowisku ww. wiedza jest bezcenna i decyduje o tym czy nasz wypad zakończy się sukcesem czy też porażką.  Szczególnie wiosną jest to ważne gdyż karpie nie są jeszcze tak aktywne i nie przemierzają znacznych odległości w celu poszukiwania pokarmu.

Czego szukać i gdzie łowić na początku sezonu? Jest to bardzo dobre pytanie na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Należy uwzględnić w wyborze łowiska czynniki pogodowe, temperaturę wody, układ i strukturę dna, jego rodzaj, występowanie ewentualnych wypłyceń, trzcinowisk czy też roślinności podwodnej. Proste prawda ale jak to wszystko interpretować? Myślę że jest to temat wręcz na napisanie książki! Tak, dokładnie właśnie książki! Naprawdę każda woda rządzi się swoimi prawidłami i posiada specyficzne warunki które powinniśmy znać i uwzględniać w czasie wyboru łowiska. Ostatnio powtarzam wszystkim, iż najlepszą dewiza przy wyborze łowiska jest czysty umysł! Jest to bardzo ważna zasada podczas gdy mamy ochotę zapolować na naprawdę dużego karpia. Dlaczego czysty umysł? Osobiście uważam, iż wiele osób łowiących karpie zawsze chce i mówi o tym, że chce złowić dużego karpia – 20 kg +, natomiast zawsze stosują tą samą taktykę, często łowią w tym samym miejscu licząc na …. cud, przypadek?

 Sprzęty potrzebne do cichego, precyzyjnego wiosennego łowienia i nęcenia

Sprzęty potrzebne do cichego, precyzyjnego wiosennego łowienia i nęcenia

Człowiek ma w sobie naturalny pęd do uczenia się, zdobywania wiedzy, bycia lepszym dlatego wiele czasu poświęca się na studiowanie różnych artykułów, czytanie prasy branżowej, książek o połowie karpi, oglądaniu filmów karpiowych itp. Jestem ciekaw ilu z Was po przeczytaniu książki, obejrzeniu filmu nagle poczuła, że wie już prawie wszystko?! Wypad nad wodę, zero brań na magiczne zestawy, super skuteczne haki zawiodły ryba się spięła i… wracamy do punktu wyjścia. Osobiście uważam, iż w świecie karpiowym z wielu powodów brakuje rzetelnych artykułów autorów którzy mają swoje spostrzeżenia, własne zdanie na wiele tematów, swoje własne doświadczenia, a zbyt wiele tekstów jest naciąganych by zareklamować dany produkt, przynętę, zanętę, namiot czy też inny sprzęt przez co po prostu wprowadzani jesteśmy w błąd. Zbyt wielu autorów powiela te same zasady – karpia łowimy na wypłyceniach, w pobliżu zaczepów, roślinach… więc kładę tam zestawy i łowię małe karpiki – to gdzie są duże skoro wiem jak wygląda bankowe miejsce?

 

Czysty umysł – trzeba stanąć nad wodą, rozejrzeć się, opłynąć pontonem łowisko, poznać ukształtowanie dna i zastanowić się gdzie może teraz właśnie w tych warunkach pogodowych, porze roku znajdować się karp! Wybrałem się na ryby z kolega wiosną (druga połowa kwietnia) i z racji tego że mieliśmy późną wiosnę i temperatura wody była niska i dopiero się nagrzewała, zestawy zgodnie z książkowymi teoriami należy postawić w miejscach płytkich? Jakie to proste i oczywiste, a jednak duża ryba przebywała na 4-5 m głębokości. Mhmmm…. A może późna wiosna, bardzo nietypowa wiosna, spowodowało że w wodzie praktycznie jeszcze nie pojawiło się życie na płyciznach – czytaj – pokarm dla karpi? A może jeszcze ryby są w letargu pomimo tego że jest ciepło i czujemy wiosnę, trzciny są suche jak jesienią, a woda nadal zimna i nie dotleniona… zupełnie jak jesienią więc może łowić głębiej? Jeśli roślinność podwodna jeszcze nie „wstaje” z dna i zalega po prostu na dnie po okresie zimowym po co w niej stawiać zestaw? Małże, racicznica, z racji niskiej temperatury wody nie wędrują jeszcze w stronę szczytów podwodnych górek i płycizn lecz są na głębokiej wodzie wiec może jednak zestaw położyć głębiej…? Księżyc jest w pełni, ciśnienie spada czy ryby wyjdą na żer nocą na płycizny?

Wystarczy stanąć nad wodą i spokojnie pomyśleć, przeanalizować sytuację, zajrzeć pod powierzchni zobaczyć co się dzieje w wodnym świecie i jak bardzo „żywa” jest wiosenna płycizna i wtedy zdecydować się na wybór łowiska. Nie twierdzę, że powalone drzewo, czy też okolice małej wysepki na środki wody nie będą skuteczne do połowu karpi lecz warto zastanowić się zanim postawimy marker przy pierwszej napotkanej płyciźnie czy też powalonym drzewie.

Można oczywiście wynęcić wybraną miejscówkę ale taki wybór stanowiska to już odrębna historia.

Wiosenne przekąski.

Odwieczne pytanie i tematy dyskusji na forach – czym nęcić wczesną wiosną. Każdy na pewno ma swoje sprawdzone mieszanki zanęt i jeśli się sprawdzają niczego bym nie zmieniał. Sam osobiście wiosną stawiam na najprostsze rozwiązania i skupiam się głównie na tym by ryby czuły obecność pokarmu w łowisku dzięki czemu będą miały impuls do rozpoczęcia żerowania. Jak uzyskać ten efekt? Przede wszystkim musimy zastosować pokarm który będzie „pracował w wodzie”. Dobrze gdyby kulki zawierały rozpuszczalne składniki w swym składzie które będą uwalniały się do wody, natomiast z racji niskiej temperatury wody nie liczmy na cuda i żadna kulka nie będzie intensywnie pracować w takich warunkach dlatego oprócz kulek warto zastosować pellet który zdecydowanie szybciej się rozpuszcza w wodzie tworząc na dnie drobne skupiska pokarmu które w wyniku ruchu wody spowodowanym np. przez wpływające ryby w łowisko, unosi się i powoduje wytworzenie się pokarmowej zawiesiny w wodzie. Warto też stosować płynne pokarmy do dopalenia zanęty które tylko spotęgują ww. efekt w wodzie. Można też wykonać „panierkę”
kulek posypując mokre kulki mieszanką różnych mączek i ekstraktów co również sprawi iż w wodzie wytworzymy większą strefę zawiesiny pokarmowej.

 Mix pelletów z dużą zawartością białka.

Mix pelletów z dużą zawartością białka.

Wiosną lubię wykorzystywać do nęcenia łowiska mieszankę drobnych ziaren – głównie rozgotowane konopie i pszenica z dodatkiem kukurydzy z puszki! W każdym łowisku kukurydza z puszki szczególnie wiosną jest chyba pierwszym pokarmem jakie zbierają z dna ryby. Wynika to ze składu tego pokarmu który jest dostępny na etykiecie – ziarna kukurydzy, sól, cukier! Te dwa ostatnie składniki tak naprawdę decydują o atrakcyjności żółtych ziaren  dla ryb a szczególnie sole mineralne które ryby na początku sezonu tak bardzo potrzebują i poszukują!

Gotowana w szybkowarze konopie + pszenica – idealne i aromatyczne!

Gotowana w szybkowarze konopie + pszenica – idealne i aromatyczne!

Warto ten fakt wykorzystać i gotując ziarna dodać odrobinę soli najlepiej morskiej lub kamiennej i odrobinę cukru w czasie gotowania. Ryby na pewno to docenią!

Dwie garście mieszanki ugotowanych drobnych ziaren, dwie garści pelletu, pół puszki słodkiej kukurydzy i mamy idealny podkład pod kulki i gruby pellet w łowisku. Drobne ziarna dopalone dodatkowo porcją oleju bardzo długo „pracują” w łowisku i uwalniają „sygnał pokarmowy” dzięki czemu idealnie wabią ryby i karpie. Drobne ziarna na długi czas są w stanie zająć ewentualnie pojawiającą sie drobnicę, a sycąca pszenica szybko pozwoli jej się najeść pozostawiając grube kaski (kulki i kryll pellet) dla karpi. Strefa pokarmowa utworzona przez dywan ziaren na dnie jest niesamowitą atrakcją dla głodnych karpi która potrafi zachęcić je do żerowania.

 

Cisza absolutna

Wczesną wiosną często niedocenianą rzeczą jest zachowanie ciszy na łowisku. Po okresie zimowego letargu i braku presji wędkarskiej, ryby są dosyć płochliwe i wrażliwe na wszelkie obce dźwięki w wodzie. Dlatego osobiście preferuję sondowanie z niewielkiego pontonu i unikanie niepotrzebnego pływania. Często łowisko donęcam za pomocą łódki zdalnie sterownej która jest bardzo cicha i dyskretna i nie przeszkadza nawet żerującym już rybom. Niewielka porcja świeżej zanęty podana tuż przed okresem rozpoczęcia żerowania ryb w sposób który je nie spłoszy może nam tylko pomóc w złowieniu okazałego miśka! Pamiętajmy by również nadmiernie nie skakać i imprezować na brzegu, gdyż błyski świateł i głośne dźwięki czy tupanie niestety również nam nie pomogą, a jeszcze nie rozwinięta w pełni roślinność nie bardzo jest w stanie nas zakamuflować na początku sezonu.

Dlaczego najlepsze efekty osiąga się w tygodniu czy też w dni gdy wędkarzy niewielu nad wodą… chyba wszystko jest jasne i nie wymaga tłumaczenia.

Mam Cię! Po raz kolejny…

Pierwsze branie na pierwszej zasiadce sezonu, długo zostaje w pamięci…. A gdy kończy się rybą 20+?!

Pierwszą zasiadkę rozpocząłem od wysokiego C, łowiąc jesienną zdobycz karpia powyżej 22 kg! Wiosną ważył dokładnie 21,8 kg! Długa zima i późna wiosna dały się rybką we znaki jednak mój jesienny przyjaciel chyba mnie polubił i zawitał na mojej macie po raz kolejny co sprawiło mi wiele radości i było ogromnym zaskoczeniem.

Jak łowić karpie pow. 20 kg wielokrotnie? Nie wiem ale zaczynam się zastanawiać czy bardziej na takie ryby działają określone przynęty o wysokiej wartości odżywczej, składzie odpowiednim, czy może taktyka nęcenia, połowu. Ryba złowiona była w różnych miejscach więc jeden czynnik można wyeliminować.

Szok! Znowu ON!

Szok! Znowu ON!

Jesteś piękny i znów tak samo ciężki!

Jesteś piękny i znów tak samo ciężki!

dsc01409

 

Czy możliwe jest łowienie selektywne dużych karpi, dużych to znaczy powyżej 15 kg. Ostatnio coraz częściej zastanawiam się nad tą kwestią i czynnikami które decydują o sukcesie. Temat bardzo ciekawy ale bardzo trudny i skomplikowany – prawie jak karpie i mnogość teorii i przesądów jakie panują w świecie poławiaczy karpi – natomiast uważam, iż chyba kluczem do skuteczności jest analiza potrzeb karpia i jego organizmu w określonych warunkach i czasie – porze roku i uwzględnienie ich w Naszej taktyce i stosowanych przynętach no i czysty umysł.

dsc01405

Ryby są bardzo delikatne i gdy chcemy je łowić zdrowe ponownie należy o nie bardzo dbać!

Chwile szczęścia…

Chwile szczęścia…

Łowiąc wiosenne okazy należy zwrócić uwagę na podstawową i absolutnie najważniejszą rzecz – bezpieczeństwo ryb i dbałość o ich kondycje w czasie gdy przebywają poza środowiskiem wodnym! To jest absolutny obowiązek każdego z Nas. By cieszyć się ponownie wygranym pojedynkiem z dużym karpiem musimy o niego dbać jak to tylko możliwe. Odkażanie ran i otarć na ciele, polewanie wodą, duża mata, to podstawy i obowiązkowe minimum!! Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie zapewnić sobie chwile radości nad wodą i to nie tylko w jednorazowym wydaniu, dlatego pamiętajmy zawsze o tych elementach.

Wiosną również należy pamiętać o sobie! Zawsze pamiętajmy że łowienie to zabawa i miłe chwile spędzone w doborowym towarzystwie, dlatego by w pełni docenić uroki pierwszej zasiadki (i nie tylko) trzeba przygotować coś dla duszy i …. Żołądka! Osobiście polecam kompana kucharza. Jest to najprostsza taktyka którą stosuję i wypada mi tylko w tym miejscu docenić mojego kompana Adika który jest jednocześnie zawodowym kucharzem i karpiarzem – dodam iż bardzo dobrym kucharzem i w geście uznania zaprezentuje kilka pyszności którymi mnie uraczył w czasie naszej zasiadki.

Śniadanko…

Śniadanko…

Obiadek

Obiadek

 

Kolacja

Kolacja

Wszystkim życzę wspaniałego sezonu i samych tak dużych karpi o jakich tylko zamarzycie! Połamania!